|
Archiwum
Zakładki:
Tagi
|
czwartek, 08 marca 2012
Jak zlicytować leasing?
W poszukiwaniu jednej informacji w internecie, zauważyłem na jakimś forum takie pytanie jak to w tytule. Jak mniemam, pytania nie zadał komornik, tylko ktoś zupełnie "zielony" w tematach egzekucji komorniczej, najprawdopodobniej jakiś poirytowany wierzyciel dla którego komornik nie potrafi wyegzekwować pieniędzy od dłużnik - firmy. Wierzyciel myślał, widział przed wszczęciem egzekucji komorniczej, że dłużnik ma samochód lub niejeden a niedawno pewnie okazało się, że to leasing pojazdów. Przykre to, ale leasingu nie zlicytujesz, bo przedmiot leasingu należy do podmiotu trzeciego - do firmy leasingowej (do banku). Do zapłacenia ostatnie raty leasing w stu procentach pozostaje własnością leasingodawcy. Na miejscu wierzyciela więc, jeżeli dłużnik dalej prowadzi działalność gospodarczą, skupiłbym się na innych sposobach egzekucji, na przykład na namierzeniu (podstępem, udając zainteresowanego klienta) jego konta bankowego które zapewne co jakiś czas zmienia. Albo też na namierzeniu jego kontrahentów, aby komornik zajął wierzytelności dłużnika przysługujące mu od nich.
wtorek, 28 lutego 2012
Pożyczki pozabankowe - ukryta lichwa.
Kredyty bez BIK, pożyczki bez zdolności kredytowej, chwilówki dla zadłużonych - tak innymi słowy określa się potocznie pożyczki pozabankowe czyli te, które oferują firmy pożyczkowe które nie są bankami. Oprocentowanie rzeczywiste takich pożyczek w stosunku rocznym może wynosić nawet kilka tysięcy procent. Co prawda, taki wysoki wskaźnik RRSO (roczna rzeczywista Stopa procentowa) dotyczy chyba jedynie pożyczek na sms czyli chwilówek na góra miesiąc czasu, ale jak ktoś się spóźni i przetrzyma pożyczkę z kilka miesięcy po terminie, to nie zazdroszczę mu dodatkowych kosztów o które firma pożyczkowa upomni się. A na pożyczkę na cały rok, to na przykład Provident ma RRSO 67% czyli też "nieźle". Chociaż formalnie prawnie tak drogie pożyczki nie są lichwiarskimi, bo lichwa wiąż się tylko z nadmiernie wysokim oprocentowaniem nominalnym, to przecież tak naprawdę jest to lichwa w biały dzień. Dziwię się naszym kolejnym rządom, że nie zrobią z tym porządku, rozciągając pojęcie lichwy także na oprocentowanie rzeczywiste.
piątek, 06 stycznia 2012
Kiedy nie brać pożyczki na sms?
Chwilówka przez internet albo częstsze określenie – pożyczka SMS – jak ktoś nie wie, ma wątpliwości co to takiego to może sprawdzić klikając w wyżej zamieszczony link, bo opis jest konkretny i oferty pożyczek sms też są. Żeby jasne było, nie namawiam do sięgania po nie, ale też nie krytykuję bezwzględnie. A kiedy nie brać takiej pożyczki? Jestem przeciwko tylko wtedy gdy wiesz, że chyba nie oddasz jej w terminie określonym umową. Nie ważne według mnie czy potrzebna Ci taka pożyczka na podręczniki dla dziecka, czy na lekarza, czy na prawnika czy może na jakiś artykuł zwany luksusowym, ot powiedzmy fajna kurtka skórzana, okazja. A może masz ochotę urżnąć się, zapomnieć o troskach, zrobić imprezę – tez nie krytykuję. Twoja sprawa, jeżeli tylko uważasz, że nie będzie dla Ciebie problemem oddać zgodnie z umową, bo masz pracę i nie zanosi się na jej utratę, tylko po prostu chwilowo gotówki nie masz, rozeszła się. Problem będzie narastał natomiast wraz ze zwłoką w spłacie i o tym pamiętaj. Z sms-owej pożyczki na kwotę paruset złotych może się zrobić długu nawet na parę tysięcy. |